Uśmiechnięto, ironiczne spojrzenie na życie codzienne w stolicy i okolicach nieco dalszych, czyli groch z kapustą, albo podróże po Polsce, albo dziennik osobisty, albo polityka krajowa nieprzystosowana, czyli wszystko co ucieszne i zmuszające autora do podrapania się po łepetynie w chwilach najmniej spodziewanych.
Blog > Komentarze do wpisu

jak postawić kropkę nad i

Niestety jest to możliwe wyłącznie w pliku graficznym, gdy wedytujemy daną literę jako obraz  - wtedy usuwamy to co pod spodem i dla zmylenia przeciwnika wstawiamy z. Tak mniej więcej pisze się większość instrukcji, co tylko obraz zaciemnia, a posiłkowanie się krzyżówkową inteligencją (sam bym się zapisał) nic nam nie da. Z "kropką nad i" jest podobnie jak z "kroplą przepełniająca puchar". Wystarczy o jeden "most za daleko" i otrzymujemy skutek odwrotny od oczekiwanego. Tu w ramach dywagacji przypomina mi się gdzieś dawno znaleziony sposób wojskowy - jak się wprowadzić w stan upojenia nie pijąc - otóż krótko powiem, że poprzez zastrzyk onej substancji w stronę odwrotna niż powszechnie jest to przyjęte. Ale wracając "do naszych baranów" jak kiedyś pisali klasycy gatunków nieco ironicznych - kropkę nad i - nie da się postawić zawsze i wszędzie. Bo to by oznaczało zakończenie sprawy, albo co najmniej jej tak silne zaakcentowanie, że dalej tylko batem. Ach, niech mi Pani wybaczy, zupełnie przypadkowo nawiązałem do pewnej audycji z sympatyczna Panią. Proszę zatem Panią o wybaczenie, bo kobieta dominująca, też jest potrzebna i o wiele częściej - jak kobieta dyskutująca. A dlaczego trzeba czasem dominować nad sfrustrowanym męskim odwłokiem, bo jak pokazuje praktyka, bez bacika, klapsa mocnego to nawet po 60-tce czasem nawet oczywiste fakty są trudne do jakiegokolwiek przyswojenia.
Nie przekonamy nawiedzonych, nie obśmiejemy tych co mają pancerzyki chitynowe i tych co baranią sierścią się pokryli, mam nadzieję ze tylko zimowo. Dla tych co tą "kropką" chcą rządzić i tą "kroplą goryczy" - nie mam rad żadnych, bo oni i tak nic nie czytają. Liczy się dla nich tylko ryk tłumu, bo wtedy są razem i "mamrot" przywódcy, bo nie jest ważne co mówi, ważne że pochodnie sie palą. Na szczęście tych matołów z zerową znajomością historii jest niewiele, choćby na te 1000 osób wyczerpali wszystkie błyskawice, trupie czaszki i połowę alfabetu. Ich szef, czy ideolog, albo gąsior, czy kaczor naczelny ma tylko jedno imię - KWAK. I kto tu robi "w kabarecie" całkiem darmowym, prześmiesznym, nieco cynicznym i bez rozbieranek, ale za to prostackim, miałkim i folklorystycznym tylko dla danej łąki, czy pastwiska. Czekamy na kankana bo same bzdety nawet na niebiańskim tle już nie wystarczą. Margines zawsze być musi, nawet w polityce, ale zajmujemy się nim tylko w ramach naszych małych frustracji. 

komik

poniedziałek, 10 grudnia 2012, mareklef
Tagi: marsze Żarty

Polecane wpisy

  • Dziękuję i ..odchodzę

    Dziękuję wszystkim miłym Gościom, którzy czasem zaglądali do moich (no i jak to określić) powiedzmy ..dywagacji na temat i bez tematu. Jako uczciwy grafoman i c

  • grudniowe michałki

    23 grudnia Kochani Przyjaciele...Raz do roku wypada się policzyć i dobrą myślą otoczyć tych co na drugiej ulicy, za górami i za morzem.Wyobrażam sobie zawsze, ż

  • Do Calgary do Ciebie miła...

    Niestety ja w to nie wierzę. Bo sam radzę swoim dzieciom – kochajcie kraj który wybierzecie, szanujcie jego prawo, dajcie coś z siebie. Mieszkam nieomal w

  • śmiejmy się

     Śmiejmy się! Kto wie czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie? Pierre Augustin Caron de Beaumarchais Płynie dwóch gości łódką. Jeden z nich pyta

  • brutalna szczerość

    Dalszy znajomy na wiadomość, że mamy już dziecko i przeprowadziliśmy się do domu: "A czy macie jakieś zwierzątko?" My: "Nie, mamy małe dziecko." Brutalna Szczer

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/12/10 19:35:51
Kankan to znakomity pomysł. Obawiam się jednak, że nierealny:)))
free counters
Free counters od 2.10.2011